Panna młoda » I żyją długo i radośnie

I żyją długo i radośnie

I żyją długo i radośnie - Aneta i Krzysztof

Aneta i Krzysztof

Przesyłając pamiątkowe zdjęcia, z całego serca pragnę podziękować wszystkim pracownikom salonu Ksymena za cierpliwość, pasję i pogodę ducha. Pragnę podziękować również za trud, jaki włożyły osoby tam pracujące, abym czuła się bardzo dobrze w tym jedynym, niezapomnianym dniu w życiu. Panie z salonu pomogły mi we wszystkim, począwszy od wyboru sukni ślubnej, aż po całą resztę typu welon, etolę, dodatki, itp. Suknia zrobiła duże wrażenie na gościach weselnych, a ja czułam się w niej jak księżniczka. Będę polecać każdej pannie Wasz salon.
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam, Aneta :-)

I żyją długo i radośnie - Natalia i Alojzy

Natalia i Alojzy

Pomimo faktu, że salon Ksymena był oddalony od mojego miejsca zamieszkania o 120 km, wiedziałam, że jest to ten salon, w którym znajdę najpiękniejszą suknię ślubną. No i nie pomyliłam się... ;-) Suknia była piękna, zachwycając wszystkich gości, a jej cena była bardzo konkurencyjna ;-). Ponadto obsługa w salonie jest wspaniała! Profesjonalna od początku do końca! Suknia została dopasowana na miejscu, a ja w czasie wykonywania poprawek krawieckich, relaksowałam się na umówionej wizycie u kosmetyczki! Wszystkim przyszłym pannom młodym polecam ten salon, zdolny usatysfakcjonować najbardziej wymagające klientki! ;-))) Jeszcze raz dziękuję wszystkim pracownikom salonu Ksymena oraz oczywiście Szefowej za przemiłą obsługę, godną samej królowej!!!
Dziękuję i gorąco pozdrawiam. Natalia ;-)

I żyją długo i radośnie - Anna i Grzegorz

Anna i Grzegorz

Mój ślub był już kilka miesięcy temu, jednak wspomnienia ciągle są bardzo żywe. Z uśmiechem na twarzy i ciepłem w sercu myślę o TYM dniu, jak również i o wszystkich przygotowaniach, w których każdy detal miał dla mnie znaczenie. Chciałam przecież, by było idealnie. I było. Jako jedną z najważniejszych spraw, uważałam suknię ślubną. Miała być wyjątkowa, błyszcząca, księżniczkowa, a przede wszystkim nadzwyczajna i czarująca. Udało się osiągnąć ten cel dzięki pracy profesjonalnego zespołu salonu Ksymena. Panie brały pod uwagę każdą, nawet maleńką uwagę, z szacunkiem i ogromną cierpliwością spełniały WSZYSTKIE moje wymagania dotyczące sukni (a muszę przyznać, że klientką byłam wybredną i na pewno dość trudną ;-) ). I oto doczekałam się: moja suknia była cudowna, dokładnie taka, jaką wymarzyłam sobie, będąc jeszcze małą dziewczynką. To prawda, że w salonie sukien ślubnych Ksymena spełnia się marzenia - moje zostało spełnione! W dniu ślubu czułam się jak w bajce. Mojego szczęścia w tym dniu nie jestem w stanie opisać żadnymi słowami. Polecam wszystkim przyszłym Pannom Młodym salon Ksymena!
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam wszystkie panie, które dołożyły swój wkład pracy w stworzenie mojej jedynej, bajecznej sukni.
Anna i Grzegorz

I żyją długo i radośnie - Marta i Mateusz

Marta i Mateusz

Z miłą chęcią przesyłam zdjęcia i oczywiście dziękuję z całego serca, że mogłam w tym dniu czuć się wyjątkowo dzięki Wam. Panie pracujące w salonie pomogły w wyborze nawet najmniejszego dodatku, aby wszystko wyglądało jak najlepiej. Mało tego, nawet udzieliły kilku wskazówek, jak siadać czy klęczeć, aby czuć się dobrze. Pełen profesjonalizm - nic dodać, nic ująć. Sukienka oczywiście zrobiła ogromne wrażenie na gościach, no i oczywiście na mężu. Nie ma słów, które mogłyby wyrazić ogromną wdzięczność. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam, Marta

I żyją długo i radośnie - Aneta i Krzysztof

Aneta i Krzysztof

Razem z naszymi wspaniałymi wspomnieniami w postaci zdjęć przesyłam również najserdeczniejsze podziękowania dla Pani Iwony oraz wszystkich pań, które pomagały mi w wyborze mojej bajecznej kreacji. Fachowa rada, cierpliwość oraz przede wszystkim życzliwość to tylko niektóre cechy, którymi cechują się panie w Ksymenie. Każda wizyta w salonie była naprawdę ogromną przyjemnością. Suknia, którą wybrałam, była zjawiskowa i wszyscy byli nią zachwyceni. Czułam się w niej wspaniale i wcale nie chciałam jej ściągać :-). A dobrany idealnie do niej smoking mojego męża był dopełnieniem całości.
Pani Iwonko, to dzięki Pani nasz dzień był tak cudowny i niezapomniany. Nie wyobrażam go sobie inaczej i w innych kreacjach. Zawsze będziemy Panią wspominać z czułością i sympatią
Pozdrawiamy, Aneta i Krzysztof

I żyją długo i radośnie - Aldona i Jacek

Aldona i Jacek

Serdecznie dziękuję za fachową radę, indywidualne podejście, a przede wszystkim za włożenie wiele serca i trudu w wykonywaniu swojej pracy. Jestem bardzo zadowolona, że wybrałam właśnie Was, bo dzięki Wam czułam się wyjątkowo w tych szczególnych dla mnie chwilach :-).
Z pozdrowieniami, Aldona z mężem Jackiem

I żyją długo i radośnie - Anna i Rafał

Anna i Rafał

Ślub odbył się 15.08.2009 roku w Kościele pw. Św. Józefa w Kaletach. To był nasz najwspanialszy dzień w życiu! Suknia, którą kupiłam w Waszym salonie Ksymena, zrobiła na gościach i moim przyszłym mężu ogromne, pozytywne wrażenie! :D Polecam salon Ksymena wszystkim moim znajomym, którzy mają problem w wyborze sukni ślubnej.
Anna

I żyją długo i radośnie - Katarzyna i Jarosław

Katarzyna i Jarosław

Dziękuję za wyjątkową suknię ślubną - oryginalny pomysł i wysokiej jakości wykonanie. Bardzo cenne były dla mnie fachowe i ciepłe porady przy wyborze sukni.
Ślub z mężem Jarkiem odbył się w najgorętszy dzień lata 2010, a suknia Pań z salonu Ksymena na pewno dodała mu wyjątkowości i elegancji.
Pozdrawiamy, Katarzyna i Jarosław

I żyją długo i radośnie - Monika i Wojciech

Monika i Wojciech

Ach... Gdyby można było cofnąć czas i przeżyć to jeszcze raz... :-)))
Ślub odbył się 5 czerwca 2010 r. Ceremonia w kościele w Dobieszowicach, wesele w restauracji "Finezja" w Kuźnicy Podleśnej. Pogoda tego dnia była przepiękna, świeciło słoneczko i w ogóle było super :-). W podróż poślubną polecieliśmy na Kretę, a po powrocie wybraliśmy się razem z naszymi przyjaciółmi-fotografami na zdjęcia plenerowe do Gdańska.
Pozdrawiam serdecznie, Monika

I żyją długo i radośnie - Anna i Łukasz

Anna i Łukasz

11 czerwca 2011 roku... wyjątkowy i szczęśliwy dzień pełen niezapomnianych i magicznych chwil...
Przesyłając pamiątkowe zdjęcia, chciałabym podziękować z całego serca, Pani Iwonie i wszystkim pracownicom Centrum Mody Ślubnej i Wieczorowej Ksymena, za cierpliwość, pasję i pogodę ducha w tym, jakże ważnym dla mnie, momencie... momencie wyboru "tej jedynej"...
Panie, które pomagały mi przy wyborze sukni, zachwyciły mnie swoim serdecznym uśmiechem, fachową radą, indywidualnym podejściem, włożyły wiele serca i trudu w swoją pracę. Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania - każdy, najmniejszy szczególik był dopracowany do perfekcji. W tej cudownej sukni czułam się i wyglądałam jak księżniczka, co potwierdził zachwyt w oczach mego męża i liczne komplementy gości... :-)
Z życzeniami zawsze zadowolonych klientek/ów, Pamiętająca Ania

I żyją długo i radośnie - Marta i Damian

Marta i Damian

Chcieliśmy jeszcze raz podziękować za pomoc przy organizacji naszego wyjątkowego dnia. Wszystko udało się tak, jak chcieliśmy, a suknia zrobiła furorę. Do teraz mnóstwo koleżanek wypytuje, gdzie takie cudo można znaleźć :-).
Przesyłamy kilka zdjęć z aparatów rodziny i znajomych, a jak będą od fotografa z pleneru, to też chętnie się pochwalimy ;-).
Jeszcze raz bardzo dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie całą ekipę!
Marta i Damian

I żyją długo i radośnie - Andżelika i Marcin

Andżelika i Marcin

W tym szczególnym dla nas dniu, 3 lipca 2010 r., chciałam wyglądać naprawdę wyjątkowo i chciałam zrobić na narzeczonym piorunujące wrażenie. I udało się to za sprawą prześlicznej sukni. Mąż powiedział mi później, że zamurowało go na mój widok.
Od razu, jak tylko ją zobaczyłam, wiedziałam, że to musi być ta, nie żadna inna. Suknia spełniła wszystkie moje oczekiwania. Była pięknie zdobiona, lekka i bardzo wygodna, wzbudzała zachwyt gości, a ja czułam się w niej, jak najpiękniejsza kobieta na Ziemi. Nigdy nie żałowałam swojej decyzji, gdyż suknia sprawdziła się w 100%. Panie w salonie okazały się przemiłe i spełniły wszystkie moje zachcianki. Dlatego nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na zakup sukni ślubnej. Dziękuję wszystkim dziewczynom z salonu Ksymena oraz Pani Iwonce za przemiłą obsługę.
Dziękuję i gorąco pozdrawiam, Andżelika

I żyją długo i radośnie - Karolina i Rafał

Karolina i Rafał

28 maja 2011 roku - deszczowa pogoda, nerwy, bo przecież sukienka z pięknym trenem. Od rana coś nie tak, aż do momentu, gdy założyłam swoją suknię. Muszę dodać, że byłam już w dość zaawansowanej ciąży i gdyby nie fachowość pracowników salonu Ksymena, na pewno nie czułabym się komfortowo, a co najważniejsze - nie włożyłabym sukienki takiej, o jakiej marzyłam. Wiem, że panie musiały się nieźle napracować, bo do ostatniego dnia były poprawki, ale całość przeszła moje najśmielsze oczekiwania :-). Suknia podobała się każdemu, do dzisiaj wisi u mnie w pokoju :-). Jakoś ciężko jest mi się z nią rozstać.
Pozdrowienia dla pani Iwony i wszystkich pracowników.
Karolina i Rafał

I żyją długo i radośnie - Monika i Michał

Monika i Michał

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc w doborze sukni i za fachową obsługę. Wszystkim bardzo podobała się suknia, a zwłaszcza mnie i oczywiście mojemu mężowi. Czułam się w niej naprawdę wyjątkowo.
Pozdrawiam, Monika

I żyją długo i radośnie - Magdalena i Piotr

Magdalena i Piotr

Przesyłając pamiątkowe zdjęcia, chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować całemu personelowi salonu Ksymena, a w szczególności Pani Iwonie Czapla za pomoc w doborze sukni, smokingu oraz wszystkich niezbędnych dodatków. Fioletowy akcent w postaci muszki i pasa dla Piotrka okazał się strzałem w 10!
Nasz ślub odbył się 10.06.2011 r. w Chorzowie Batorym, a przyjęcie weselne w Restauracji Dworek Parkowy w zaciszu chorzowskiego parku. Suknia zrobiła oszałamiające wrażenie na wszystkich gościach i oczywiście na mężu.
Gorąco polecamy salon wszystkim przyszłym parom. Fachowa obsługa, profesjonalne podejście, cierpliwość i uśmiech na twarzy to gwarancja, że każdy znajdzie tam coś dla siebie.
Dziękujemy i pozdrawiamy, Magdalena i Piotr
P.S. Dużym atutem salonu jest profesjonalna i stale uaktualniana strona WWW, na której bez ograniczeń można przeglądać suknie i spokojnie zastanowić się, która jest warta uwagi.

I żyją długo i radośnie - Patrycja i Łukasz

Patrycja i Łukasz

Dziękuję za pomoc! Dzięki Wam nasz dzień był wyjątkowy... :-)
Kilka lat temu moja siostra zawitała w Wasze progi i zakupiła przepiękną suknię ślubną. Już wtedy wiedziałam, że gdy nadejdzie mój wyjątkowy dzień, to przyjadę do Was, aby wybrać suknię ślubną. Dziękuję za pomoc w przymiarkach, za miłą obsługę, fachowe podejście i stworzenie bardzo przyjaznej atmosfery. Na przymiarkach zawsze miłe Panie służyły dobrą radą, co sprawiało, że nie przeżywałam najmniejszego stresu w związku z tym, że coś może być nie tak :-). Wszystkim polecam Wasz salon jako jeden z najlepszych na Śląsku.
Życzymy dużo ciepła i szczęścia, Patrycja i Łukasz :-)

I żyją długo i radośnie - Urszula i Jacek

Urszula i Jacek

Ślub odbył się 20 sierpnia 2011 r. o godzinie 16:00 w parafii pw. Świętego Brata Alberta w Krakowie. Na szczęście pogoda nam się udała - było słonecznie i lekko wietrznie. Ślubu udzielał nam znajomy ksiądz, więc klimat był sympatyczny. Mieliśmy rozsypane czerwone płatki róż w drodze do ołtarza, jak również dekoracje tiulowe i zapalone świece, a w tle dźwięk skrzypiec, co wszystko dawało bajkowy nastrój.
Suknia lśniła w promieniach rozświetlonego kościoła. Widać było na twarzach gości zachwyt, zadowolenie i niedowierzanie. Podobno nawet część zaproszonych osób nie poznało Panny Młodej, z czego byłam wielce zadowolona, bo dzięki tej sukni czułam się i wyglądałam naprawdę wyjątkowo. Niektórzy nawet mówili, że suknia była piękniejsza od sukni samej Kate Middleton. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale trzeba przyznać, że robiła wrażenie. Suknia była pięknie dopasowana - wyeksponowała, co było najważniejsze, i ukryła to, co było do ukrycia :-). Dzięki niej czułam się pięknie i pewna siebie. Gdybym mogła wybrać jeszcze raz, nie zawahałabym się ani przez chwilę, gdyż mam wrażenie, że została stworzona wyłącznie dla mnie.
Co mogę dodać - suknia była warta zakupu. Szkoda tylko, że tak szybko ta noc minęła, bo chciałabym ją nosić cały czas :-). Najlepsze jest to, że suknia przetrwała cały dzień ślubu, całą noc, jeden plener, czeka na drugi i nic praktycznie się z nią nie stało, oprócz lekkiego ubrudzenia. Zamierzam zachować swoją suknię ślubną, aby móc czasem na nią spojrzeć i pokazać może kiedyś swoim dzieciom.

I żyją długo i radośnie - Magdalena i Robert

Magdalena i Robert

Nasz ślub odbył się 13 sierpnia 2011 roku, a wydaje się nam, jakby to było wczoraj. Wracając myślami do tego tak szczególnego w naszym życiu wydarzenia, mamy zaszczyt podzielić się z Wami wyjątkowymi wspomnieniami, które zamarły w pięknych ujęciach obiektywu, jednak w naszych sercach ciągle są żywe.
Blasku temu wydarzeniu dodały nasze piękne stroje ślubne przygotowane przez Was, drogie Panie z salonu Ksymena. Każdy szczegół był dopasowany z wielką starannością i dbałością o najmniejszy nawet element. Dzięki Wam mogliśmy poczuć się jak w bajce, gdzie dwa "brzydkie kaczątka" przeobrażają się w księżniczkę i księcia z bajki. Szczególne podziękowania i wyrazy wdzięczności dla Pani Iwonki za swoje wielkie serce włożone w każdą chwilę spędzoną w Waszym salonie; dla osoby niezwykłej i niesamowicie uzdolnionej artystycznie oraz organizacyjnie. Każda chwila spędzona w Pani salonie była dla nas nietuzinkowym przeżyciem, spędzonym w przyjaznej atmosferze.
Dzięki Waszym staraniom TEN dzień był dla nas najszczęśliwszym na świecie - takim, jaki sobie wymarzyliśmy w latach młodości, marząc o założeniu rodziny z TĄ drugą upragnioną połówką.
Z żalem musimy powrócić do otaczającej nas rzeczywistości, choć chcielibyśmy trwać w tych wspaniałych chwilach do końca życia i jeszcze dłuuużej... a opowieści tej nie byłoby końca.
Zawsze pamiętający o Was, Madzia i Robert

I żyją długo i radośnie - Sandra i Łukasz

Sandra i Łukasz

Ślub, wesele... Słowa, dzięki którym maluje się nam przed oczami obraz tego jedynego dnia w życiu. Kościół przystrojony świeżymi kwiatami, tłum gości, ukochany mężczyzna u boku i... Pani Młoda w pięknej sukni... Tylko jak znaleźć tę odpowiednią kreację na najważniejszy dzień naszego życia? Dla mnie odpowiedź jest prosta! Salon Ksymena. Skorzystałam z usług i mogę polecić z czystym sumieniem ;-). W tej całej gorączce przedślubnej, gdzie jest mnóstwo spraw do załatwienia, to właśnie moment, kiedy przekraczałam próg salonu, dawał mi chwile wytchnienia i spokoju. Atmosfera domowa. Wszystkie panie pracujące w salonie znają się na swojej "robocie" :-). Potrafią doradzić w kwestii wyboru sukni, dobrać dodatki, biżuterię. Wszystko jest zrobione na czas.
A suknia... Mogłabym rozpływać się nad nią godzinami! Cudowna, jedyna w swoim rodzaju - tylko moja! Idealnie dopasowana do figury, mieniąca się milionem kryształków, które dają piękny efekt, kiedy przeszywa je światło słoneczne :-), wspaniałe, wysokogatunkowe materiały - to wszystko sprawiło, że dzięki tej sukni poczułam się jak księżniczka :-). Zachwyt w oczach gości bezcenny :-). Same superlatywy na temat kreacji świadczą o jej pięknie i klasie. Ale nie mogłabym się nią cieszyć, gdyby nie salon Ksymena, wspaniała obsługa oraz przemiła osoba - Pani Iwonka ;-). Polecam wszystkim przyszłym Pannom Młodym.
Przed Wami ten jedyny dzień w życiu? Sprawcie, by był naprawdę wyjątkowy. Po prostu wstąpcie do salonu Ksymena.
Z życzeniami nieustającej Magii Tworzenia, Sandra

I żyją długo i radośnie - Karolina i Wojciech

Karolina i Wojciech

Dobry stróż nad nami czuwał... Cały dzień padał deszcz, aż do momentu, kiedy pojechaliśmy na sesję :) Wtedy wyszło słońce... Jedyne co nam pozostało do pokonania, to nasz strach i skrępowanie. Wszystko przełamała Agata - swoim pozytywnym podejściem i chęcią przełamania lodów sprawiła, że przestaliśmy myśleć, że ktoś robi nam zdjęcia. W towarzystwie Agaty i jej męża spędziliśmy miłe popołudnie, a efektem naszej pracy są najpiękniejsze zdjęcia, jakie mamy :)). Dziękujemy za możliwość uczestnictwa w Majowym Balu i wygrania tej wspaniałej nagrody :)))

I żyją długo i radośnie - Joanna i Adam

Joanna i Adam

Przesyłając zdjęcia z naszego dnia, chciałam serdecznie podziękować wszystkim paniom z salonu Ksymena za przemiłą atmosferę, zawsze dobre słowo, profesjonalne, ale ciepłe i życzliwe podejście. A przede wszystkim z całego serce dziękuję za moją wyśnioną sukienkę!!! Czułam się w niej jak najpiękniejsza kobieta na świecie :-). Mąż też był zachwycony :-). Mimo że ślub odbył się kilka miesięcy temu, za każdym razem, gdy oglądam zdjęcia, myślę, że to najpiękniejsza kreacja, jaką sobie mogłam wymarzyć. W międzyczasie ślub brały lub planują moje koleżanki i wszystkim im z całego serca zawsze polecam Ksymenę. Wszystkie udały się do Ksymeny i... znalazły tę jedyną sukienkę.
Joanna

I żyją długo i radośnie - Magdalena i Bartosz

Magdalena i Bartosz

Przesyłając zdjęcia z naszego ślubu, który odbył się 9 lipca 2011 roku, pragnę serdecznie podziękować całej załodze Ksymeny! To dzięki Paniom nie tylko Pan Młody powiedział "łał" :), kiedy mnie zobaczył, ale zrobili tak wszyscy goście. Od tego dnia, jeśli tylko jakaś przyszła Pani Młoda pyta "Gdzie kupiłaś sukienkę?", odpowiadam: "Nie w Paryżu, Mediolanie czy Krakowie, ale w Tąpkowicach, gdzie znajduje się najlepszy salon mody ślubnej na świecie". Porady, dobre słowo, profesjonalizm i spełnianie marzeń - to cechuje Ksymenę. Pani Iwonko, dziękuję za opaskę i kolczyki ;-) - jest Pani niesamowita. Dziękuję i pozdrawiam, Magda

I żyją długo i radośnie - Anna i Łukasz

Anna i Łukasz

Od naszych zaręczyn 27 sierpnia 2010 r. każdą chwilę poświęcaliśmy na organizację ślubu naszych marzeń. W listopadzie rozpoczęły się poszukiwania sukni i garnituru. Oczywiście miałam wizję i szukałam sukni po całym Śląsku. Jednym z salonów, które odwiedziłam, była Ksymena. Salon znałam już od kilku lat - uszyłam tam sobie sukienkę na wesele. I to, co spotkało mnie w tym salonie, przeszło moje oczekiwania! Panie: Zosia, Ania, Asia i Iwona nie miały lekko :-).
Po przedstawieniu moich wymagań Pani Iwona przyniosła mi jako pierwszą suknię Janet z Annais - cudnie zdobiony gorset modelujący talię, długi tren, piękny dekolt - byłam w szoku! Ale czekałam na dalsze propozycje... Przymierzyłam chyba z 30 modeli, przyjechałam na następny dzień, by zobaczyć nową dostawę, ale wszystkie były w cieniu - kupiłam pierwszą. To był strzał w dziesiątkę, Pani Iwono :-) Dziękuję! Ale jak jeszcze razem z Panią Justyną ubrały mi mojego przyszłego męża w smoking (pomimo, że mieliśmy już upatrzony stalowy garnitur), nie wierzyłam własnym oczom! Spędziliśmy w salonie wiele godzin. Kupiliśmy też sukienkę i garnitur na poprawiny.
Pięknie dobrany, jedwabny materiał sukienki (niechcący idealnie dobrany do wisiorka, jaki wygraliśmy na Majowym Baju dla narzeczonych) pasował do eleganckiego jasnego garnituru, jak jeden komplet. I to wszystko w takiej cenie, że mogliśmy sobie pozwolić na szykowne dodatki :-)
23 lipca 2011 r. - najpiękniejszy dzień, jaki mogliśmy sobie wymarzyć! Pomimo, że cały tydzień lało, to w sobotę zaświeciło nam piękne słońce. A jeszcze dzień wcześniej straciliśmy nadzieję na naszą bryczkę! W mojej sukni czułam się cudownie i wyjątkowo. Wszyscy byli pod wrażeniem dobranego smokingu dla Łukasza i tego, jak dopasowaliśmy stroje do klimatu naszego wesela i ślubu! Przetańczyłam w super wygodnej sukni całą noc, był plener po weselu, potem sesja z Ksymeny w Krakowie - i na pewno nie sprzedamy naszych strojów, bo w przyszłym roku też pojedziemy :-)
Wszystkim przyszłym Młodym Parom życzymy tak cudownego dnia, jaki mogliśmy przeżyć 23 lipca. Za wszystko chcieliśmy podziękować Pani Iwonce oraz całej załodze i z całego serca polecić salon Ksymena. Indywidualne podejście do każdego klienta, serdeczność i oddanie dla nas wyróżnia ten salon spośród tysiąca innych. Dziękujemy za Majowy Bal i wyjazd do Krakowa - wiemy, że jeszcze nie raz się spotkamy. Ania i Łukasz
PS. Marzenia naprawdę się spełniają <3

I żyją długo i radośnie - Sonia i Łukasz

Sonia i Łukasz

Dzięki salonowi Ksymena ten najważniejszy dzień w naszym życiu był naprawdę wyjątkowy. Serdecznie dziękujemy za profesjonalną, miłą i fachową pomoc w wyborze naszych kreacji. Dopełnieniem naszego szczęścia była główna wygrana podczas majowego balu, zorganizowanego przez salon Ksymena - podróży poślubnej do Egiptu. Z czystym sumieniem możemy wszystkim polecić ten salon. Jeszcze raz dziękujemy całemu zespołowi Ksymena oraz firmie Golden Travel za niezapomniane wspomnienia.

I żyją długo i radośnie - Magdalena i Michał

Magdalena i Michał

Do Ksymeny trafiłam latem 2010 roku, gdy moja mama usłyszała w radiu informację o wyprzedaży sukien w tym właśnie salonie. W pierwszej, zaproponowanej mi sukni zakochałam się od razu - była lekka, ale jednocześnie elegancka. Strojna, ale nie przesadzona. Ideał. Pomyślałam jednak, że to dopiero pierwsza suknia i pewnie dlatego robi na mnie takie wrażenie. Potem były inne, wszystkie piękne. Po radach mamy i pań z salonu zdecydowałam się zamówić pierwszą suknię - byłam w niej zakochana! Minęło kilka miesięcy, gdy postanowiliśmy z narzeczonym, że ze względu na przemiłe panie, fachową obsługę i ogromny wybór, to właśnie w Ksymenie wybierzemy garnitur dla niego. Przy każdej z przymiarek obydwoje byliśmy zachwyceni profesjonalizmem i ciepłem pań z Ksymeny.
Niezapomniany 6.08.2011 r. zleciał w mgnieniu oka. Teraz zostały nam piękne zdjęcia, obrączki, cudowne wspomnienia i ogromna sympatia do p. Iwonki i p. Wojtka, gdyż w ciągu minionego roku, spędziliśmy ze sobą czas nie tylko w salonie, ale i podczas niebanalnych imprez, na których zawsze świetnie się bawiliśmy i mieliśmy szansę poznać dużą grupę wspaniałych młodych ludzi.

Do góry
projektowanie stron internetowych, Katowice, Tychy, Śląsk - Studio 64

Licznik odwiedzin: 1035789

© 2005-2012 by Dom Mody Ksymena

Poprawny XHTML i CSS